wtorek, 3 lutego 2009

"Kolejny dzień w biurze" cześć pierwsza, nieostatnia



Kolejny dzień w biurze. Tym razem pierwszy raz na nowych nartach ze stajni K2, do której dołaczyłem z początkiem bierzącego roku. Na "dzień dobry" na warsztat wziąłem Obsethed. Nartka pływa w śniegu żaba w wodzie. Co prawda warunki były malo rewelacyjne, lub jak to mawia Szymek "szału nie było". Tylko 2-3 cm świeżego śniegu na starej, twardej pokrywie, ale to wystarczało do świetnej zabawy.


Z niecierpliwością czekam na więcej śniegu i Hell Bent'y!!!


środa, 14 stycznia 2009

Pożegnanie i powitanie


W ostatnim dniu starego roku zapadła decyzja o transferze mnie do zespołu K2. Podczas ostatniej sesji zestroiliśmy się idealnie z Manczą, fotografem, i tak powstała pożegnalna fotka. Będę miło wspominał współpracę z marką Blizzard, pod której skrzydłami mocno dźwignąłem swoje umiejętności. Spodziewam się pod okiem K2 równie mocno rozpościerać swoje skrzydła nad sceną BC w Polsce.
Tymczasem delektujcie się celnym okiem Manczy.
Posted by Picasa

niedziela, 14 grudnia 2008

Solden

W drugi tydzień grudnia wybraliśmy się do Solden celem doskonalenia jazdy freeride.
Była z nas doborowa ekipa (0d lewej): Tomek, Maciek, Kuba, Wojtek, Olga, Przemek, Darek, ja, Ania
klęczą (od lewej): Robert, Mariusz

Pierwsze dni spędziliśmy w chmurach, ciesząc sie z każdego płatka śniegu.
W trzeci dzień przejaśniło się i nasi kursanci pokazali lwi pazur ryjąc cały świeży śnieg na lodowcu.

Maciej był bardzo zadowolony z Blizzard'ów Argos'ów, co widać było w czasie jazdy.
Ania rysowała na śniegu dolary i spirale DNA.

Szybko poznaliśmy możliwości ośrodka narciarskiego
i nagminnie wykradaliśmy się poza znakowane trasy, celem zakosztowania przygody.

Zdarzały się upadki i wzloty
Ani raz nawet drzewo wyskoczyło na chama zza innego smreczka, psując na chwilę zabawę.

Prognoza pogody sprawdziła się co do joty i w czwarty dzień znów zagościła piękna
austriacka zima, pokrywając cała okolicę śnieżną kołderką, kładąc po lesie poduszki,
tak że wszyscy ochoczo i z uśmiechem wzięli sie do odśnieżania okolicy.

poznaliśmy uroki zimy dogłębnie.

Aby niedługo później zabrać się do jazdy.

warunki bardzo szybko zrobiły się cudowne
a śnieg ciągle padał i padał
jedni omijali pillowsy, a inni wręcz się w nie wbijali.
I ostatniego dnia śniegu mieliśmy dosłownie po pachy.

Kochane Solden, jeszcze tam wrócimy!!!

wszystkie zdjęcia pochodzą z albumu Kuby, któremu za udostępnienie serdecznie dziękuję.

wtorek, 25 listopada 2008

Niedzielne przywitanie zimy.


Sobotnie wydarzenia meteorologiczne sprawiły
iż, w niedzielę postanowiłem przywitać zimę.
Większość oczekujących na nią riderów, dosłownie zaspała.
śnieg padał i padał, ciężkie, ołowiane, pochłaniające
światło chmury, zasypywały nas bez przerwy nowymi
płatkami śniegu.
Czas nie naglił, a stare wygi znają miejsca gdzie
warun robi się na tyle szybko, by choć trochę
śmignąć w puszku.
Wspinając się na martwych i nylonowych kawałkach
foczego ubioru, cieszyliśmy się bardziej niż dzieci
z początku XXI wieku.

Zachwytów i achów nie było końca.




Wędrówka też z założenia nie miała być
ni długa, ni męcząca.
Liczył się przecież klimat, bycie w górach
i poczucie nadchodzących dni. Śnieżnych dni.


I śnieg za kołnierzem.







Turystyczna przepinka, pełna dzwięków termosów i opowieści o różnej skali przyzwoitości treści.

Zjazd od początku tej wycieczki miał tylko
jedno zadanie: dać poczuć te cudowne
śnieżynki lądujące na twarzach.
I udało się!

Podobnie jak ze znalezieniem miejsca
do spokojnego pofikania. Bez napinki.
Nie stałem na śniegu już dwa miesiące.


I zawsze przychodzi ta cudowna refleksja:
jakie to przyjemne upadanie w puch.
Posted by Picasa

poniedziałek, 24 listopada 2008

RyjArt'y cz.1 (nieostatnia)

Dziś Snowside Blog prezentuje trzy RyjArt'y.
Idea RyjArt'u jest prosta. Chodzi o ukazanie siebie lub znajomych
od tej innej strony. Pokazać nie syfy na Ryju a duszę.
Dziś na początek trzy:


ND solo.


Inwazja Pożeraczy Pluszowych Bombek Choinkowych
(od lewej: Misio raz, Bolo raz oraz raz ND )

Lord i jego Arcykapłan.
Posted by Picasa

Premiera Aestivation w Polsce.
Kraków, kino Mikro przy ulicy Lea 5
termin 27.11.2008
Obecność obowiązkowa!!!

Europejska produkcja, najlepsi rider'zy na tym kontynencie. Wreszcie sporo europejskich miejscówek,
Austria, Norwegia, Słowienia, Niemcy i tylko trochę Stanów.
Larsson, Grahammer, Zacek, kilku Mayerów i to dopiero początek.
Posted by Picasa

małe Szelitie's

U mojej mamy wyległy się maluchy Owczarka Szetlandzkiego z hodowli.
Są jeszcze do sprzedania piesek i suczka, tricolor.
Maluchy mają 10 tygodni, są zaszczepione i odrobaczone.
Zwierzaki mają rodowód po rodzicach championach.

Tutaj malutka suczka Frea.

Kontakt: Teresa Trzebunia
mail: teresat@buziaczek.pl


Posted by Picasa